Perfekcyjne oczyszczanie? Green Pharmacy, Płyn micelarny z owsem


Wielokrotnie pisałam o tym, że kluczem do pięknej cery i pozbycia się problemów ze skórą jest dokładne oczyszczanie. Jestem ogromną fanką oczyszczania olejami - niekoniecznie w formie OCM - jednak wiele miesięcy temu skusiłam się na płyn micelarny Bielendy. Później, kiedy się skończył postanowiłam iść za ciosem i dać szansę innemu micelowi, tym razem firmy Green Pharmacy.

Głównym kryterium jakim się kieruję jest zawsze skład, na drugim miejscu natomiast cena. To w zupełności tłumaczy, dlaczego wybór padł akurat na ten produkt. Za 500 ml (!) płacimy bowiem w Naturze około 12 zł. Skład natomiast wygląda następująco:

INCI: Aqua, Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Polysorbate-20, Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Propylene Glycol, Avena Sativa Kernel Extract, Panthenol, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate.


Na zielono - substancje nawilżające
Na fioletowo - konserwanty

  • Glycerin - substancja nawilżająca, utrzymująca wodę w naskórku
  • Sodium Cocoamphoacetate - bardzo łagodna substancja myjąca, powierzchniowo czynna
  • Polysorbate-20 - emulgator O/W
  • Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate - kompleks oparty na syropie kukurydzianym, nawilża i kondycjonuje skórę
  • Propylene Glycol - promotor wchłaniania, nawilża skórę
  • Avena Sativa Kernel Extract - wyciąg z owsa
  • Panthenol - prowitamina B5
  • Citric Acid - regulator pH
  • Tetrasodium EDTA - konserwant
  • DMDM Hydantoin - konserwant, pochodna formaldehydu
  • Iodopropynyl Butylcarbamate - konserwant
Skład stosunkowo krótki i nieco biedniejszy od micela Bielendy, ale nie jest źle. Raduje na pewno brak kompozycji zapachowych.




Moje wymagania co do miceli są dość jasne - po pierwsze, mają zmywać wszystko. Nieważne jak solidną tapetę miałam tego dnia na twarzy - a podczas wysypu to zdrowa warstwa podkładu i korektora - po powrocie do domu skóra ma odpocząć. Podobnie z okolicą oczu. Na co dzień używam bazy pod cienie i tuszu, który mocno się trzyma nawet traktowany olejami (Lash Sensational) i mimo, że nie jestem wrażliwcem to ze względów oczywistych nie chcę masakrować delikatnej skóry powiek.

Po drugie, micel ma nie zapychać. Raz zdarzył mi się taki gratisek chyba Rimmela, który po dwóch użyciach wylądował na dnie szafki - taki z niego komedogenny agencik.

Fajnie jest, gdy nie zostawia też lepkiej warstwy na skórze, chociaż to jestem w stanie jakoś przeżyć, bo w końcu i tak kładę się spać nakremowana.




Płyn micelarny Green Pharmacy sprawdza się niemal w 100%. Usuwa absolutnie wszystko, łącznie z opornym tuszem, bez szczególnego pocierania. Zostawia skórę czystą, przygotowaną na nałożenie kremu. Jego jedyną wadą jaką zauważyłam już po pierwszym użyciu, to średnia delikatność w stosunku do oczu. Jak wspominałam nie mam z tym większego problemu, ale zdarza się podczas demakijażu lekkie pieczenie i grymas na twarzy. Nie zaburza jednak widzenia, problem przechodzi tak szybko jak się pojawił i wszystko wraca po chwili do normy. Warstwa jaką pozostawia na skórze jest nieco lepka i świecąca, chociaż absolutnie nie wyglądam po nim jak latarnia.

Wydajność natomiast jest absolutnie obłędna. Przy obecnym tempie zakładam, że skończy się za jakieś dwa-trzy miesiące, czyli po około pół roku od zakupu. Nawet kupując go w cenie regularnej to daje jakieś 24 zł ROCZNIE na produkty do demakijażu! Butelka z najzwyklejszym dziubkiem sprawdza się dużo lepiej niż pompka, ponieważ nic się nie rozlewa i nie marnuje, tak jak to było w przypadku Bielendy.

Komu polecam? Właściwie każdemu, za wyjątkiem osób o wyjątkowo wrażliwych oczach. Te rzeczywiście mogą być średnio zadowolone. Poza tym, to doskonały produkt za śmieszne pieniądze, który spełnia swoją funkcję i wystarcza na bajecznie długo.
Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Ja mam bardzo wrażliwe oczy wiec raczej nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dziś kupiłam zachęcona Twoja opinią. Zobaczymy czy się sprawdzi ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń