Moja pielęgnacja ust | Laura Conti, Alterra, Sensique


Jeśli chodzi o pielęgnację ust, jestem dość wybredna i mimo, że nie mam wielkiego problemu ze skórkami to staram się zawsze mieć przy sobie coś pielęgnacyjnego. Na przestrzeni lat nauczyłam się, że najlepiej sprawdzają się naturalne kosmetyki, oparte na olejkach - więc wszelkie pomadki Nivea i kostki Perfecty o owocowych zapaszkach odpadają.

Pierwszą pomadką, która spełniła moje wymagania i długi czas ratowała zimą, była kultowa pomadka Alterry. Kosztuje około 5 zł, a w promocji nawet koło 2,5 zł, jest zawsze dostępna w Rossmannie i występuje w dwóch wersjach - z rumiankiem i granatem. Jej skład opiera się na olejku rycynowym i ktoś bardzo sprytnie wykombinował, że nada się nie tylko jako kosmetyk do pielęgnacji ust, ale też jako odżywka do rzęs i brwi. Ma mocno zbitą konsystencję i silnie natłuszcza, więc nie nadaje się jako baza pod matowe szminki, bo po prostu je rozpuszcza.

INCIRicinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candelilla Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus Seed Oil, Chamomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Sativa Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol.

Nie uświadczymy żadnego polimeru, żadnego zagęszczacza ani substancji poprawiającej konsystencję - jedynie masło Shea, wosk Candelilla, wosk pszczeli. Do tego, tak jak pisałam, olej rycynowy do spóły z kokosowym, jojoba, z oliwek, słonecznikowym i rumiankowym. Pomadka nie posiada filtra UV.




Moim najnowszym odkryciem i efektem półgodzinnego klęczenia w Rossmanie przy stoisku z produktami do ust jest naturalna pomadka Laury Conti z bajkaliną. Kupiłam ją, gdy byłam mocno przeziębiona, a zatkany nos zmuszał do oddychania przez usta. Dwa dni takich tortur i skóra na wargach była spierzchnięta i popękana do krwi jak nigdy. Alterrę mam w torebce, natomiast pilnie potrzebowałam czegoś, co postawię przy komputerze i będę nakładać co kilka godzin. Pomadeczka kosztuje około 5,5 zł, jest niewielka, pozbawiona zapachu i mięciutka. Naprawiła w jedną dobę moje usta wyglądające już jak skóra legwana. Komfortem użytkowania przebija Alterrę ze względu na mniej gęstą konsystencję, bardziej przypominającą masło. No i posiada SPF 15. Podobno.

INCI: Butyrospermum Parkii Butter, Petrolatum, Ricinus Communis Seed Oil, Cera Alba, Lanolin, Cetearyl Olivate/Sorbitan Olivate, Lecithin, Tocopheryl Acetate, Scutellaria Baicalensis Extract.

W składzie znajdziemy masło Shea, wazelinę, olej rycynowy, wosk pszczeli, lanolinę, lecytynę, witaminę i ekstrakt z tarczycy bajkalskiej.




Ostatni kosmetyk, który stosuję jest niekoniecznie dedykowany do ust. Kupiłam go daaawno temu i popadł w zapomnienie, a niedawno sobie o nim przypomniałam - jest to peeling cukrowy do rąk Sensique o zapachu pomarańczy. Kosztuje około 12 zł/100 ml, jest dostępny w Naturze i czasem można go dorwać na promocji. Co ciekawe, kiedy wszedł, jego cena nie przekraczała 6 złotych, jednak bardzo szybko poszybowała w górę. Jest drobnokrystaliczny, przed użyciem trzeba go dokładnie wymieszać, bo cukier błyskawicznie osiada na dnie. Uważam, że jest świetną alternatywą dla kupnych peelingów do ust, których cena potrafi przewrócić, a i osoby, którym się po prostu nie chce kombinować i robić swojego peelingu będą bardzo zadowolone. Oczywiście sprawdza się doskonale również stosowany zgodnie z przeznaczeniem - na dłonie :)

INCI: Sucrose, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cyclopentasiloxane, Isopropyl Mirystate, Butyrospermum Parkii Butter, Retinol, Citrus Sinesis (Orange) Oil, Cl 47000, Parfum.

Poza cukrem znajdziemy w nim olej ze słodkich migdałów, lotny silikon, mirystynian izopropylu, masło Shea, retinol, czyli witaminę A oraz olej z pestek pomarańczy.

Mam nadzieję, że moje pewniaki komuś jeszcze się przydadzą i będziecie mogły do woli cieszyć się gładkimi, zadbanymi ustami, z których nie złazi żadna szminka ;)
Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

5 komentarzy:

  1. Hej, bardzo lubię Twojego bloga, tak trzymaj :)
    Kupujesz coś na promocji -40% na pielęgnację twarzy w Rosku? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)

      Miałam nic nie kupować, ale zaszlam dziś i kilka rzeczy wpadło mi w oko - głównie kosmetyki brazujace bielendy. Mam nadzieję, że arganowy koncentrat będzie przeceniony bo to byłby pierwszy kosmetyk do twarzy pozbawiony parafiny, którym jest szansa się przyciemnic na lato.

      Usuń
    2. Właśnie, też widziałam ten koncentrat już dawno, ale nie ma żadnych opinii i nie wzięłam.. W czerwcu planuję zaopatrzyć się w Bielendowską mgiełkę arganową samoopalającą :) Jeśli weźmiesz ten koncentrat to daj znać i będę czekała na recenzję;)

      Usuń
    3. Kupiłam, użyłam dwa razy i zapowiada się hicior! Chwyciłam też piankę brązującą Bielendy do jasnej karnacji, użyłam raz (po dwie pompki) i chyba przegięłam, bo łydki mam dwa tony ciemniejsze niż resztę ciała.

      Usuń
  2. Alterrę uwielbiam, z chęcią wypróbuję LC:)

    OdpowiedzUsuń