Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwasy. Pokaż wszystkie posty
Witajcie! Cały (niemal) ubiegły weekend spędziłam na kongresie kosmetologicznym, który odbył się na mojej uczelni. Zapisałam się na niego głównie z myślą o warsztatach z kamuflażu, jednak okazało się, że miejsc nie ma i musiałam radzić sobie inaczej. Mimo, że nie jestem z zawodu ani kosmetyczką ani kosmetologiem, postanowiłam nabyć trochę doświadczenia z kwasami.
Nareszcie znalazłam przepis! Dzisiejszej nocy bawiłam się w małego technologa i czas już najwyższy, bo serum Bielendy dobiło do końca i wyląduje w najbliższym poście o denkach (planowany na za 3 dni). Na wstępie muszę jednak zaznaczyć kilka bardzo, bardzo ważnych rzeczy, aby nikt nie miał do mnie pretensji:
Na początku wpisu chcę serdecznie podziękować za ciepłe słowa pod poprzednimi notkami, szczególnie Emmeley, której komentarz przeczytałam na godzinę przed zdawaniem praktycznego egzaminu na prawko i który na jakieś trzy cudowne sekundy odpędził stres. Morda mi się szczerzy, wspaniale jest wiedzieć, że ktoś czyta i docenia to, co się nasmarowało w tych internetach.
Dzisiejsze wypracowanko miało dotyczyć pielęgnacji okolic oczu, ale zdecydowałam, że zostawię to sobie na później. Ciekawym zrządzeniem losu będąc w pracy wpadłam na dwa kremy o podobnym działaniu, dedykowane do tego samego rodzaju skóry, o dwóch zupełnie innych składach i cenach. Żadnego z nich nie miałam okazji stosować, nie wiem jaką mają konsystencję i zapach, a opinie na ich temat zdecydowanie się różnią - dlatego uważam, że warto zrobić krótką analizę składów.
Dzisiejsze wypracowanko miało dotyczyć pielęgnacji okolic oczu, ale zdecydowałam, że zostawię to sobie na później. Ciekawym zrządzeniem losu będąc w pracy wpadłam na dwa kremy o podobnym działaniu, dedykowane do tego samego rodzaju skóry, o dwóch zupełnie innych składach i cenach. Żadnego z nich nie miałam okazji stosować, nie wiem jaką mają konsystencję i zapach, a opinie na ich temat zdecydowanie się różnią - dlatego uważam, że warto zrobić krótką analizę składów.
Zgodnie z radami Tomka T. dziś tytuł inspirowany wysokich lotów dziennikarstwem Faktu. Fakt nawet nie wie jak podnosi poziom kreatywności blogosfery.
Minęły dwa tygodnie od kiedy kupiłam i zastosowałam serum Bielendy (Recenzja Klik!) i jakieś półtora tygodnia używania go do spółki z tonikiem z tej samej serii. Wiem, że są osoby, które chciałyby wiedzieć jakie konkretnie efekty przynosi taka terapia i co można powiedzieć na temat jej skuteczności. Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie:
Minęły dwa tygodnie od kiedy kupiłam i zastosowałam serum Bielendy (Recenzja Klik!) i jakieś półtora tygodnia używania go do spółki z tonikiem z tej samej serii. Wiem, że są osoby, które chciałyby wiedzieć jakie konkretnie efekty przynosi taka terapia i co można powiedzieć na temat jej skuteczności. Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie:
Poprzedni wpisStarsze posty
Strona główna







