Apteczne kosmetyki redukujące trądzik - warte zachodu?

Na początku wpisu chcę serdecznie podziękować za ciepłe słowa pod poprzednimi notkami, szczególnie Emmeley, której komentarz przeczytałam na godzinę przed zdawaniem praktycznego egzaminu na prawko i który na jakieś trzy cudowne sekundy odpędził stres. Morda mi się szczerzy, wspaniale jest wiedzieć, że ktoś czyta i docenia to, co się nasmarowało w tych internetach.

Dzisiejsze wypracowanko miało dotyczyć pielęgnacji okolic oczu, ale zdecydowałam, że zostawię to sobie na później. Ciekawym zrządzeniem losu będąc w pracy wpadłam na dwa kremy o podobnym działaniu, dedykowane do tego samego rodzaju skóry, o dwóch zupełnie innych składach i cenach. Żadnego z nich nie miałam okazji stosować, nie wiem jaką mają konsystencję i zapach, a opinie na ich temat zdecydowanie się różnią - dlatego uważam, że warto zrobić krótką analizę składów.




Qcera, krem łagodzący objawy trądziku:

Dostępność: wyłącznie w aptekach.
Cena: ok. 30 złotych

Skład:


INCIAqua, Cetearyl Alcohol, Azelaic Acid, Pyruvic Acid, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate SE, Macadamia Temifolia Seed Oil, Stearic Acid, Ceteareth-20, Glycerin, Panthenol, DMDM Hydantoin, Chlorphenesin, Sodium Hydroxide.

Na zielono - kwasy, substancje nawilżające i łagodzące
Na fioletowo - konserwanty


  • Cetearyl Alcohol emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, tworzy na powierzchni skóry film ograniczający utratę wody.
  • Azelaic Acid - kwas azelainowy, o właściwościach keratolitycznych, zwęża ujścia gruczołów łojowych, ogranicza rozwój bakterii odpowiedzialnych za trądzik. Rozjaśnia przebarwienia, skuteczny też w formie grudkowo-krostkowej.
  • Pyruvic Acid - kwas pirogronowy, występuje naturalnie w sfermentowanych jabłkach. Popularnie stosowany w gabinetach kosmetycznych, ponieważ szybko przenika do głębokich warstw skóry i pozwala uzyskać zadowalające efekty w krótkim czasie - rozjaśnia, złuszcza, przeciwdziała powstawaniu zaskórników, redukuje blizny.
  • Ethylhexyl Stearateemolient, substancja kondycjonująca skórę, rozpuszczalnik.
  • Butyrospermum Parkii Buttermasło Shea, nawilża, odżywia, kondycjonuje.
  • Glyceryl Stearate - emulgator W/O, pozwala uzyskać stabilną emulsję, tworzy na powierzchni skóry ochronny film ograniczający utratę wody.
  • Macadamia Ternifolia Seed Oil – działa regenerująco, nawilżająco, ułatwia gojenie.
  • Stearic Acid - emulgator, substancja renatłuszczająca po zastosowaniu detergentów.
  • Ceteareth-20 - emulgator, substancja myjąca.
  • Glycerin – gliceryna, silnie wiąże wodę, działa nawilżająco.
  • Panthenol - działa kojąco regenerująconawilża skórę, przenika do głębszych warstw, poprawia barierę lipidową naskórka.
  • DMDM Hydantoin - konserwant, pochodna formaldehydu
  • Chlorphenesin - konserwant, łagodniejszy od parabenów, jednak może powodować podrażnienia skóry wrażliwej. Bezwzględnie zakazany dla ciężarnych!
  • Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu reguluje pH.
Tak patrzę na to, patrzę i złego słowa nie mogę powiedzieć, poza tym, że wysoko w składzie alkohol cetearylowy może dawać efekt ciężkiego w rozsmarowaniu, "przedobrzonego" kosmetyku. Oba kwasy mają dosyć wysokie, 5% stężenie - początkowy wysyp gwarantowany, jednak potem stan skóry powinien się stopniowo poprawiać, a przy dłuższym stosowaniu - faktycznie nastąpi redukcja trądziku (lub jego pozostałości w postaci przebarwień). Dlaczego w takim razie ten krem ma tak kiepskie opinie na KWC? Myślę, że krytyczny może być pierwszy miesiąc, podczas którego dużo osób się zniechęci. Jak zawsze spodziewamy się natychmiastowego efektu WOW, a prawie na 100% otrzymamy coś zupełnie przeciwnego. Zachęcam jednak do próbowania, a może nawet zaciśnięcia zębów.

Ziaja, kuracja antybakteryjna, krem redukujący trądzik:

Dostępność: wyłącznie apteki
Cena: ok. 13 zł

Skład:



INCI: Aqua (Water), Octyldodecanol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Butylene Glycol, Enantia Chlorantha (Bark) Extract, Oleanolic Acid, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate, Propylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, lsohexadecane, Polysorbate 80, Saccharamyces/Zinc Ferment, Glyceryl Stearate Citrate, Sodium Polyacrylate, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Vaccinium Myrtillus Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Lactic Acid, Citric Acid, Glycolic Acid, Malic Acid, Tartaric Acid, Allantoin, Panthenol, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Diazolidinyl Urea, CI 42090 (FD&C Blue No.1).

Na zielono - ekstrakty roślinne o działaniu odżywczym, przeciwzapalnym, rozpuszczalniki ułatwiające wchłanianie, substancje łagodzące, kwasy.
Na fioletowo - konserwanty.

  • Octyldodecanol, Cyclopentasiloxane - tworzy warstwę ograniczającą parowanie wody, emolient.
  • Glycerin – gliceryna, silnie wiąże wodę, działa nawilżająco.
  • Butylene Glycol - promotor wchłaniania substancji odżywczych, działa nawilżająco.
  • Enantia Chlorantha (Bark) Extract - wyciąg z drzewa Enantia Chlorantha
  • Oleanolic Acid - kwas oleanolowy
  • Cetearyl Alcohol -  emolient tłusty, substancja konsystencjotwórcza, tworzy na powierzchni skóry film ograniczający utratę wody.
  • PEG-20 Stearate - emulgator, umożliwia uzyskanie emulsji.
  • Propylene Glycol - promotor wchłaniania substancji odżywczych, substancja nawilżająca.
  • Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract - wyciąg z lukrecji.
  • Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer - polimer filmotwórczy, tworzy warstwę okluzyjną na powierzchni skóry.
  • lsohexadecane - emolient suchy, zastosowany w stanie czystym może być komedogenny, czyli zapychać.
  • Polysorbate 80 - emulgator niejonowy.
  • Saccharamyces/Zinc Ferment - wyciąg z drożdży z jonami cynku. Jony cynku są niezbędne komórkom do prawidłowego podziału i działania enzymów.
  • Glyceryl Stearate Citrate - emulgator, tworzy emulsje stabilne w dużym zakresie pH.
  • Sodium Polyacrylate - substancja filmotwórcza, tworzy ochronny film na skórze i włosach.
  • Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract - wyciąg z cytryny.
  • Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract - wyciąg z trzciny cukrowej.
  • Vaccinium Myrtillus Extract - wyciąg z borówki czarnej.
  • Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract - wyciąg z winogron.
  • Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract - wyciąg z jabłka.
  • Lactic Acid - kwas mlekowy.
  • Citric Acid - kwas cytrynowy.
  • Glycolic Acid - kwas glikolowy.
  • Malic Acid- kwas jabkowy.
  • Tartaric Acid – Kwas winowy.
  • Allantoin - alantoina działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażenia.
  • Panthenol - działa kojąco regenerująconawilża skórę, przenika do głębszych warstw, poprawia barierę lipidową naskórka.
  • Retinyl Palmitate stabilna forma witaminy A.
  • PhenoxyethanolMethylparabenPropylparaben2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-DiolDiazolidinyl Urea - konserwanty.

Ten krem ma zupełnie inny charakter niż jego poprzednik.Wyciągi będą: obkurczać pory, działać antybakteryjnie (enantia), rozjaśniać i wybielać (lukrecja), stymulować do syntezy kolagenu (drożdże), zabezpieczać przed zapychaniem porów (cytryna), wyrównywać koloryt (trzcina cukrowa), wzmacniać naczynia krwionośne (borówka), chronić przed promieniowaniem UV (winogrono), pobudzać tworzenie komórek (jabłko).

Dalej w składzie są również kwasy, głównie owocowe, o dosyć niskim stężeniu, które jednak będą zakwaszać pH i ułatwiać wchłanianie wyciągów.
Niestety, w tym produkcie jest dużo konserwantów, w tym diazolidynylan mocznika, który może być stosowany w stężeniu do 0,5% gdyż uwalnia formaldehyd (tak jak DMDM Hydantoin!).

Jak stosować oba te kremy? Ja w celu oczyszczenia i wyciągnięcia najpierw sięgnęłabym po Qcerę, a po jakimś miesiącu zmieniłabym na Ziaję. Mają szansę świetnie się uzupełniać i dodatkowo nie powalają cenowo (chociaż, wiadomo, Ziaja wygrywa na starcie).
Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że mogłam się przyczynić do odpędzenia stresu choćby na 3 sekundy! :) No i mam nadzieję, że egzamin dobrze poszedł. ;) O tym kremie z Qcery nigdy nie słyszałam, ba, nawet nazwę firmy pierwszy raz słyszę, ale kwas azelainowy dość wysoko w składzie wydaje się być interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszedł poszedł, ja, stara krowa, w końcu mam prawko. Też nigdy nie spotkałam się z Qcerą, a okazuje się, że ostatnio dermatolodzy bardzo lubią włączać ją do kuracji przeciwtrądzikowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratulacje! Pozdrawia stara krowa, która wciąż jeszcze nie ma prawka haha. :D

      Usuń
  3. Mam pytanie i mam nadzieję na odpowiedź:). Mianowicie wczoraj użyłam kremu Qcera na szyję i dekolt, ponieważ te części mojego ciała nie tolerują silniejszych stężeń,bo np na twarz, używam Skinorenu i wszystko jest ok. Natomiast dziś rano zaczęła swędzieć mnie szyja i nieco dekolt(użyłam tylko na dzień). No i nie wiem co dalej... Twarz jest oporna na kwasy, jedynie czasami występuje wysuszenie. Natomiast szyja i dekolt to jakby część nie z mojego ciała. Czy tą Qcere stosować co drugi dzień, czy jednak codziennie, ale bardzo cienką warstwę? Nie wiem...co polecasz? Aha...dodam, że dekolt reaguje tak na wszystkie kwasy,salicylowy,migdałowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej musisz się pogodzić z faktem, że od szyi w dół masz cerę wrażliwą ;) w sumie nie ma co się dziwić, w tych rejonach skóra jest cieńsza, delikatniejsza, mniej zrogowaciała. Nakładaj Qcerę co drugi dzień, cienką warstwą i koniecznie monitoruj czy nie będzie reakcji alergicznych czy poparzenia nawet po delikatnym traktowaniu. Wtedy po prostu odpuść. A czemu właściwie chcesz kwasować szyję?

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:) Co do szyi to tam też mam problemy z trądzikiem:). A najbardziej z tyłu, gdzie opadają włosy..tam to dopiero mam czasami wulkany. Za uszami tym bardziej. No bo ze mną to jest taka sprawa, że przez dwa lata stosowałam steryd na twarz, szyję i dekolt. Po odstawieniu dopadł mnie mega trądzik posterydowy. Teraz juz lepiej, ale na twarzy, na policzkach pozostał taki rumień utworzony ze skupiska kaszki...to chyba trądzik różowaty wywołany tym sterydem. A na dekolcie też coś mam podobnego...kiszka taka:) Kiedyś stosowałam Finacee i było ok no ale ten dekolt się zbuntował i mi się poparzył jak głupi. Tylko Bioderma Sensibio Tolerance+ mi pomógł i na tyle nawilżył to poparzone miejsce, że mi zeszło. Hmm dodam jeszcze, że najbardziej newralgicznym miejscem na twarzy jest nos. Codziennie mam po bokach takie małe pryszczyki wypełnione płynem... Kto wie, może to w ogóle wywołuje mi jakaś ogólnoustrojowa choroba.
      A tak abstrahując od tego to zdziwiłam się po przeczytaniu Twojego, bodajże pierwszego postu, na temat Twoich urodowych kompleksów. Wg mnie masz bardzo szlachecką urodę. Taką jaką mają księżniczki.Przyznałabyś mi rację, gdybyś założyła co najmniej diadem:)). I bynajmniej nie masz nieproporcjonalnej twarzy, bo chyba tam o tym wspominałaś. Reasumując, czuję respekt:)

      Usuń