Bo wszystkie jesteśmy dwudziestolatkami. Organiczny krem nawilżający z ekstraktem ze świeżego ogórka +20


Jestem w jakimś cugu kremowym, już w chwili kiedy uznam, że być może znalazłam produkt spełniający wszystkie moje wymagania coś wpadnie mi w oczko, przeczytam skład, zerknę na cenę i nie mogę się opanować. Dzisiaj kolejna recenzja, tym razem produktu organicznego polskiej firmy Ava. Przyznam, że kręciłam się wokół niej od pewnego czasu, zawsze mieli w swojej ofercie coś, co przykuwało moją uwagę i mam wrażenie, że to kolejna firma na naszym rynku, w której pracuje ktoś naprawdę łebski.




Ava, Eco Garden, Certyfikowany organiczny krem nawilżający z ekstraktem ze świeżego ogórka +20:



Cena: 25-30 zł
Dostępność: Ogólnodostępny, każdy Rossmann
Opis producenta:
Naturalna kuracja nawilżająca 20+.
Skóra dwudziestolatki jest gładka i zaróżowiona, ale może być sucha, tłusta lub mieszana. Krem  zadba o jej naturalne piękno i pielęgnację. Dzięki unikalnej formule zawartego w kremie ekstraktu ze świeżego ogórka bogatego w witaminy C i B, minerały i makroelementy korzystnie wpłynie na jej nawilżenie, wygładzenie i odżywienie, delikatnie rozjaśni piegi i przebarwienia. Naturalny emulgator z oleju palmowego, kokosowego i manioku, oliwy z oliwek, skwalan z oliwy z oliwek, witamina E wzmocnią naturalne funkcje ochronne skóry.

Brak bajkopisarstwa, plus na Avy. Zapowiada się obiecująco i zachęca do kupienia.

Skład:



INCI: Aqua, Lavandula Angustifolia Flower Water, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Oil, Phytosqualan, Cetearyl Alcohol, Coco-Glucoside, Olea Europaea Fruit Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Hydrogenated Vegetable Oil, Glyceryl Stearate, Glycine Soja Sterols, Beta-sitosterol, Tocopherol, Glycerin, Cucumis Sativus Fruit Extract, Zea Mays Starch, Citric Acid, Sodium Carbonate, Cetearyl Glucoside, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Dehydroacetate, Xanthan Gum, Ferula Galbaniflua Oil, Citrus Aurantium Oil, Ricinus Communis Oil, Sodium Phytate.

Na zielono - składniki nawilżające, ułatwiające gojenie, antyseptyczne.
Na pomarańczowo - potencjalnie zapychające, jeżeli zastosowane w formie czystej.
Na fioletowo - konserwanty.
  • Lavandula Angustifolia Flower Water – woda lawendowa przyśpiesza gojenie, nawilża, działa odkażająco
  • Macadamia Ternifolia Seed Oil – działa regenerująco, nawilżająco, ułatwia gojenie
  • Olea Europea Oil – olej z oliwek, składniki działają antyoksydacyjnie i chronią przed wolnymi rodnikami, działanie regenerujące
  • Phytosqualan – roślinny składnik, który uzupełnią warstwę lipidową naszego naskórka
  • Cetearyl Alcohol – konsystencjotwórczy, poprawia smarowność kremu
  • Coco-Glucoside – emulgator O/W, czyli tworzący emulsję olej w wodzie.
  • Olea Europaea Fruit Oil i Olea Europaea Oil Unsaponifiables – oliwa z oliwek i jej niezmydlowe frakcje
  • Hydrogenated Vegetable Oil – uwodorniony olej roślinny, kokosowy lub palmowy, nadaje jedwabistą konsystencję i stabilizuje emulsję
  • Glyceryl Stearate – emulgatow W/O, tworzy na powierchni skóry warstwę okluzyjną i w ten sposób pośrednio nawilża, poprawia właściwości użytkowe
  • Glycine Soja Sterols – mieszanina fitosteroli wyodrębionych z soi. Poprawiają kondycję bariery naskórka.
  • Beta-sitosterol – jeden z steroli roślinnych, wzmacnia warstwę lipidową naskórka
  • Tocopherol – witamina E, antyoksydant, konserwant w stosunku do olejów
  • Glycerin – gliceryna, silnie wiąże wodę, działa nawilżająco
  • Cucumis Sativus Fruit Extract – wyciąg z ogórka, działnie łagodzące, nawilżające, źródło witaminy C
  • Zea Mays Starch – skrobia kukurydziana, zagęstnik. Wchłania sebum i wilgoć ze skóry, ogranicza przetłuszczanie w przypadku cer tłustych/mieszanych, może przesuszać cery suche/normalne. Utrwala makijaż.
  • Citric Acid – działanie keratolityczne, czyli złuszczające skórę i rozjaśniające przebarwienia. Reguluje pH i wiąże jony metali przedłużając trwałość kosmetyku.
  • Sodium Carbonate – węglan sodu, reguluje pH
  • Cetearyl Glucoside – emulgator O/W
  • Dehydroacetic Acid – konserwant
  • Benzyl Alcohol – konserwant, potencjalny alergen
  • Sodium Dehydroacetate – konserwant
  • Xanthan Gum – guma ksantanowa, składnik konsystencjotwórczy
  • Ferula Galbaniflua Oil - olej żywiczny Galbanifua o właściwościach antyseptycznych, przyśpieszających gojenie
  • Citrus Aurantium Oil – olej z pomarańczy gorzkiej o właściwościach antyseptycznych, przyśpieszających gojenie
  • Ricinus Communis Oil – olej rycynowy, działa nawilżająco, ułatwia penetrację do naskórka składnikom aktywnym
  • Sodium Phytate – związek chelatujący pozyskiwany z roślin

Skład dłuuugi i bogaty. Dla jednych plus, dla innych minus - w szczególności cer bardzo wrażliwych i alergików. Krem przeznaczony dla skóry młodej, regulujący wydzielanie sebum, matujący (skrobia kukurydziana) i nadający się świetnie pod podkład, dodatkowo rozjaśniający ewentualne przebarwienia. Dobrze sprawdza się w przypadku cery trądzikowej, zawarte w nim olejki eteryczne będą działały antyseptycznie, a wyciągi roślinne znacząco przyśpieszą gojenie drobnych ranek. Jestem absolutnie na tak.

Komfort użytkowania, ogólne wrażenie:

Przyznaję, że pierwsze wrażenie jest nędzne, bo po otwarciu ładnie zaprojektowanego kartonika widzimy słoik z kiepskiego plastiku, w kolorze szpitalnej, wyblakłej zieleni ze srebrną obwódką. Takie słoiczki kojarzą mi się z toaletką mojej babci sprzed jakichś 15 lat, nie kosmetykiem celowanym w młode kobiety 20+. 

Wrażenie drugie - ależ ten krem to śmierdziuch! W nos uderza bardzo intensywny zapach ciętej trawy, cytrusów, ogórka i czegoś jeszcze. Wcale nie dziwię się osobom, które skreślają go na wstępie. Dla mnie zapachy nie są problemem, o ile nie mam do czynienia z chemolem i sztucznym smrodem morskiej bryzy lub kwiatowego pola. W tym wypadku zapach nie pochodzi od kompozycji zapachowej w postaci "Parfum", to efekt wymieszania wszystkich niemodyfikowanych roślinnych składników kremu - swój zapach mają przecież olejki eteryczne, woda lawendowa, wyciągi... Pod nałożeniu na twarz trawowy smrodek dość szybko się ulatnia i przestaje przeszkadzać.
Trzecie wrażenie - przyjemna konsystencja bardzo dobrze ubitej śmietany, z lekkimi pęcherzykami powietrza. Krem się nie przelewa w słoiku, nie jest mazisty ani ani tępy.



Spotkałam się z opinią, że krem jest ciężki i dość długo się wchłania. Nie w moim przypadku. Nakładam go zaraz po umyciu twarzy (przypominam, cera mieszana z klasyczną strefą T, trądzikowa z przesuszonymi partiami po syfkach), wklepuję chwilę i po chwili twarz mam całkowicie matową. Idealnie współpracuje z kremem BB Intense Balm od Skin79 i Skin Balance od Pierre Rene. Póki co jest jedynym kremem, po którym całkowicie eliminowany jest problem ważenia podkładów na brodzie. Chwała mu za to, bo były czasy, kiedy wyglądałam naprawdę szpetnie. Nie pozostawia tłustej warstwy, nie dusi skóry, wyglądam po nim po prostu lepiej.

Największy jego plus - faktycznie pomaga z gojeniem niespodzianek. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy moja skóra dochodziła do siebie po wysypie i w momencie kiedy NARESZCIE wyglądałam jak człowiek, za sprawą drobnej pomocy pewnej kelnerki ze Szczytna doczekałam się nowego armageddonu. Dziękuję za podanie sałatki z czarnym pieprzem pomimo mojej wyraźnej prośby by go w niej nie było, tak BTW. Teraz widzę, że po użyciu kremu Avy przebarwienia jakby szybciej znikają, a skóra nieobjęta stanem zapalnym wygląda coraz lepiej. 

Z perspektywy dwudziestolatki ze skórą wymagającą szczególnej opieki - serdecznie polecam ten produkt wszystkim moim równolatkom, za wyjątkiem właścicielek skór suchych, którym efekt matowienia może przeszkadzać oraz tym, które wiedzą, że ich wrażliwy nos nie przejdzie potyczki z naprawdę bogatą gamą zapachową. Czy krem ma jakieś wady poza tymi jakie wymieniłam? Być może cena, która jak na produkt tej jakości jest naprawdę niska, z drugiej strony może się okazać nieco za wysoka dla skromnej studentki. Nie można mieć jednak wszystkiego i wiem, że choćbym miała w roku akademickim wbić zęby w ścianę, kupię go ponownie.

Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Publikowanie komentarza