Alterra, Hydro krem na noc Winogrona BIO i Biała herbata BIO

Zgodnie z obietnicą, nieco wcześniej, niż planowałam (ale właśnie gonią mnie dwa kolejne tematy - szczegóły na końcu notki) zamieszczam recenzję mojego ulubionego kremu na noc, nowości ze stajni Alterry:


Hydro krem na noc Winogrona BIO i Biała Herbata BIO:




Cena: 8,49 zł w Rossmannie
Opis producenta:

Hydrokompleks zawierający kwas hialuronowy i Pentavitin w optymalny sposób regeneruje skórę przez nawilżającą pielęgnację w nocy i w połączeniu z ekstraktem z białej herbaty BIO przeciwdziała powstawaniu pierwszych zmarszczek będących oznakami starzenia się skóry. Cenny olej oliwkowy BIO i ekstrakt z pestek winogron BIO mają zdolność wygładzania skóry i pielęgnują ją tak, aby była piękna i gładka.

Czyli nikt nie obiecuje nam gruszek na wierzbie, co w dzisiejszych czasach bardzo doceniam.

Skład:


INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Glycerin, Alcohol, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Olea Europea Fruit Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Sodium Lactate, Potassium Cetyl Phosphate, Vitis Vinifera Seed Oil, Camellia Sinesis Leaf Extract, Vitis Vinifera Fruit Extract, Xanthan Gum, Saccharide Isomerate, Hydrogenated Palm Glycerides, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Brassica Campestris Sterols, Hydrogenated Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Parfum, Citral, Limonene, Eugenol, Linalool, Geraniol.


Saccharide IsomeratePentavitin, środek wiążący wodę i emolient, według Cosmeticsinfo.org. Substancja silnie nawilżająca, zawierająca naturalne węglowodany znajdowane w warstwie rogowej naskórka ludzkiej skóry. Wiąże wolne grupy aminowe lizyny należącej do keratyny warstwy rogowej i nie może być łatwo zmyta, co prowadzi do długotrwałego nawilżenia (Skininfo.com). Skuteczny także w przypadku suchych włosów.

  • Na zielono - składniki odżywcze, podkreśliłam białą herbatę i winogrona, aby pokazać na którym miejscu w składzie się znajdują. Na szczególną uwagę zasługuje też Pentavitin, jego powyższy opis jest tłumaczeniem mojego autorstwa.
  • Na pomarańczowo - kompozycja zapachowa, która niektórym może przeszkadzać, jednak według słów producenta jest pochodzenia naturalnego.
Zgodnie z obietnicą producenta -  brak silikonów, parafiny, oleju mineralnego, parabenów, konserwantów, barwników. Produkt certyfikowany, ekologiczny.

Konsystencja, komfort użytkowania:
Jak już pisałam, stałam się wielką fanką tego kremu. Po totalnej porażce z kremem Eveline szukałam czegoś mniej chemicznego, tłustego i niedrogiego, co dobrze współpracuje z tłustą cerą i silnie nawilża suche partie skóry powstałe na zmianach pozapalnych. Ten krem wywiązuje się w 100% z tego zadania. Nie zapycha, nie podrażnia, skórki przestają po nim odstawać, wspomaga gojenie ranek i nie zaognia ropnych wysięków. Świetnie współpracuje z innymi olejami, witaminą A czy serum z witaminą C. Kocham budzić się rano po nałożeniu go na twarz, jeszcze czuję wtedy lekkie nawilżenie, a przecież walam się po łóżku jak opętana. Ma leciutką konsystencję i higieniczne opakowanie oraz zapaszek w którym wyczuwam lekko herbatę i coś pomiędzy winogronem, a ogórkiem. Zapach świeży, nienachalny, nie utrzymuje się skóry.

Komu nie polecę? Oczywiście alergikom, którzy muszą pamiętać, że składy mocno roślinne bardzo często wywołują reakcje alergiczne oraz ekstremalnym wrażliwcom, którym może przeszkadzać alkohol wysoko w składzie. Tak, odradzę TYLKO cerze bardzo wrażliwej, bowiem wbrew obiegowej opinii jaka pleni się w internecie i na babskich forach, alkohol w kosmetykach nie jest złem wcielonym. Temu zjawisku zamierzam poświęcić oddzielną notkę.


Moje stópki właśnie odpoczywają po skarpetkach kwasowych kupionych za całe 14 złotych (!) w Biedronce, za tydzień według obietnic na opakowaniu powinny przejść przemianę z gąsienicy w pięknego motyla, nie omieszkam sfotografować etapu wylinki bo może gdzieś jeszcze są dostępne (w mojej okolicy owszem, w dużych ilościach) i znajdzie się ktoś ciekawy efektów. Mi takie skarpeciochy chodziły po głowie od dłuższego czasu, jednak ich cena na allegro zniechęcała, a jak same wpadły w ręce - to czemu nie? Następne w kolejce będą produkty Białego Jelenia o zachęcającym składzie (świadomie nie piszę "składach"), ale producent dostanie po dupie za robienie z klienta... no właśnie. Jelenia.
Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

7 komentarzy:

  1. Przewspaniała recenzja! Bardzo mi się przydała

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, ech tyle fajnych kremów pojawia się na rynku, że nie ma możliwości, by wszystkie wypróbować:). Recenzja z tych, które skłaniają do natychmiastowego zakupu. A kojarzysz może kosmetyki firmy Apis? Miałam ich tylko serum z białymi winogronami i witaminą C. Sądzę, że może by Ci podpasowały?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, a gdzie mogę je dostać? Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wybacz, że dopiero teraz odpisuję - dowiedziałam się od nich na wizazu, a sama kupowałam przez allegro i jakieś sklepy internetowe, ale to wersje profesjonalne. Takie zwykłe, bez pro w nazwie można dostać w doz-ie i zamówić sobie do apteki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja :) Zachęciłaś mnie do zakupu ;) w szczególności jak przeczytałam, że alkohol nie jest złem wcielonym ;)
    Po przeczytaniu recenzji zapytałam "wujka" Google jak to jest z tym alkoholem w kosmetykach i znalazłam Twój inny wpis o jakimś kremie eco BB, gdzie piszesz: "Pobudza wtedy krążenie krwi, która lepiej dotlenia i odżywia cebulki włosów. Jednocześnie przyśpiesza starzenie skóry, odwadnia, powoduje powstawanie zmarszczek, niszczy barierę lipidową, rozpuszcza cement międzykomórkowy."
    I teraz się wystraszyłam :( Już sama nie wiem czy kupować ten krem z Alterry :(
    Mam nadzieje, że rozwiejesz moje obawy ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadajesz bardzo dobre pytanie. Od czasu napisania tej recenzji sporo się douczylam i przeszłam nieco przez kosmetyki zawierające alkohol. Moje wnioski są takie: kremy na dzień, czyli takie o lekkiej konsystencji jeżeli zawierają na początku składu alkohol, najczęściej przesuszaja mi skórę, podrazniaja i zaostrzaja stany zapalne. Jeszcze agresywniej działają toniki i sera do twarzy z alkoholem. Natomiast kremy na noc mają ciezsza formułę, zazwyczaj więcej olejów i chyba dzięki temu to działanie niszczące alkoholu jest osłabione, żeby nie powiedzieć - wykorzystane na moja korzyść. Osłabienie spoiwa miedzykomorkowego pozwala wniknac większej ilości substancji odżywczych w skórę.

      Kiedy używałam tego kremu codziennie wprawdzie nie spotkała mnie żadna nieprzyjemność i podtrzymuje swoje dobre zdanie na jego temat. Jeżeli się obawiasz, to najbezpieczniejszym wyjściem jest po prostu naprzemiennie używanie dwóch produktów, jednego zawierającego alkohol i drugiego bez niego.

      Usuń