Nowy zakup, stres, wszystko na raz

Witam!

Jestem przeszczęśliwa - w tym tygodniu dotarły do mnie pędzle od Hani Knopińskiej (digitalgirl), szarpnęłam się na cały zestaw, a co. Pędzli ani Hani raczej nie trzeba jakoś bardzo przedstawiać, jednak gdyby zdarzyło się, że ktoś nie wie - Hania jest makijażystką i vlogerką, pracuje między innymi dla Avonu, prowadzi(ła? Nie orientuję się do tego stopnia) swój program telewizyjny Mistrzyni Makijażu, a kilka miesięcy temu wypuściła na rynek komplet 18 pędzli swojego autorstwa. Każda osoba która choć trochę interesuje się tematyką kosmetyków kolorowych, makijażu czy wizażu musiała chociaż otrzeć się o szał jaki zapanował w internecie w momencie, gdy te pędzle wyszły. Jestem dopiero na etapie testowania, nie będę pisać nic więcej, poza tym - żadna ze mnie makijażystka i zdolności porównawcze mam mierne, do tej pory posługiwałam się EcoTools i Hakuro.





Jedyną rzeczą, która spędza mi sen z powiek, to moment pierwszego mycia, bowiem dopiero po zapłaceniu zaczęłam kopać w internecie i dotarłam do całkiem pokaźnej ilości wpisów na blogach, z których wynikało, że właśnie staję się nabywcą pędzli o iście królewskich wymaganiach; pędzli, które swój kształt i miękkość zachowają jedynie wykąpane w szampanie Dom Perignon White Goldobłożone przez noc rosyjskim kawiorem tak, aby życiodajna esencja ikry jesiotra mogła przeniknąć do martwego włosia białej kozy.

Żartuję oczywiście. Ale tylko trochę.

Do zakupu Hania dodała link do filmiku na youtube, w którym instruuje, że właściwą metodą mycia pędzli jest kąpiel w szamponie z największą ilością silikonów oraz potraktowanie ich odżywką - analogicznie, też silikony. O to właściwie cała historia się rozbija, bowiem nie każda z klientek z zachowania pędzli jest zadowolona. Wiele z nich doznało rozcapierzania się włosia i szybkiej transformacji z pędzelka do makijażu w wielką szczotę pomimo właściwego mycia. Dodam tylko, że sama Hania, nagrywając kiedyś tam film instruktażowy z mycia pędzli szorowała je wszystkie szarym mydłem i nie zawracała sobie głowy jakimikolwiek odżywkami, ale to taka mała dygresja. W każdym razie, czekam na pierwsze mycie i na pewno dam wtedy znać jak poszło. 

Pozdrawiam!
Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz