M-pole, ciąg dalszy historii

Większość osób wchodzących tutaj ostatnimi czasy pochodzi z forum poledanceowesprawy, gdzie w wątku dotyczącym M-pole (który zresztą sama założyłam przed złożeniem zamówienia) wywiązała się dosyć dynamiczna dyskusja na temat jakości rur. Okazało się, że nie tylko ja dostałam towar ze śladami rdzy, problemem z gwintem od regulacji rozporu itd. Do tej pory M-poleDance dosyć aktywnie reklamowało się na forum, dlatego dziwił brak jakiegokolwiek odzewu w tej sprawie, w końcu nie ma lepszej reklamy niż marketing szeptany, a w tym wypadku reklamą ciężko było to nazwać. Po kilku dniach firma zabrała głos, dlatego postanowiłam wkleić tutaj ich odpowiedź, z racji tego, że jednak w dużej części odnosili się do tego, co pojawiło się w poprzednich postach:

"Witam, jestem importerem M-pole 
Zacznę od tego że nigdy nie ukrywaliśmy że te rurki są importowane z CHIN, od producenta. Dlatego jesteśmy w stanie zaoferować ceny niższe. Nie każdą z was stać na wydatek 1200-1600 złotych za rurkę x-pole. Rury M-pole kosztują 600-800 zł. 
Jeżeli chodzi o WADY rur: 
1. Niestaranne wykończenie gum 
2. Zacinające sie podstawy (staramy się wszystkie sprawdzić przed wysyłką ale jak przy każdej masowej produkcji można trafić sie niedoróbek. Nie robimy problemów z wymianą podstaw na nasz koszt). Dodatkowo wszystkim osoby którym nie zdążyliśmy wymienić śrubek w dolnej podstawie doślemy te srubki w następnym tygodniu. Jeżeli posiadacie czarne śrubki to znaczy ze sa wymienione. 
3 Zardzewiałe gwinty które skrzypią przy skręcaniu i ciężko jest je później odkręcić. Może wam się wydawać ze rurki leżały długo w magazynie, ale podczas 7 tygodniowej podróży statkiem z Chin stal wchodzi w reakcje z sola morska przez co następuje korozja. 
Żeby rozkręcić przedłużki które długo były połączone ze sobą trzeba by było użyć specjalnego sprzętu aby nie zarysować powierzchni. Jeżeli ktoś rurę często skalda nie będzie miął problemu z jej rozkręceniem. 
Wszystkie wymienione wady, sa wadami ESTETYCZNYMI, nie wpływają na komfort ćwiczeń, 
a teraz ZALETY: 
1. Bardzo dobrze zakończone łączenia rur-nie powodują skaleczeń 
2. Dobra przyczepność, pokrycie chromem posiada lepsza przyczepność niz stal nierdzewna polerowana. 
3. Rura posiada duża podstawę górną i dolną przez co bardzo stabilnie trzyma sie na suficie i nie trzeba mocować na stałe. A co do silikonu? Czy jest napisane ze on ma być na stałe zamontowany na rurze, czy po prostu jest NALOŻONY, może zasugerowałyście się tym że w X-pole jest na stałe? Jeżeli chodzi o użytkowanie nie ma to najmniejszego znaczenia. 
3. Możliwość szybkiej zmiany z funkcji statycznej na obrotową, a także bardzo ładnie pracujące łożyska. 
4. Cena regularna: 650-790 zł (często dodatkowo duże rabaty), dla porównania rury występujące na runku pokryte powierzchnią CHROMU od 1200 zł w górę 
PODSUMOWUJĄC rury M-pole 
Estetyka wykonania nie dorównuje rurom x-pole, ale komfort ćwiczeń, stabilnosc, przyczepność, spin jest wart ceny 650 zł."



Dodatkowo użytkowniczkom forum 'dla podkręcenia atmosfery' został przyznany rabat na zakup w sklepie oraz firma poprosiła o odpowiedzi zwrotne, zarówno te negatywne jak i pozytywne.

No i kurczę, powiem Wam szczerze, nie wiem co o tym myśleć. Moje pierwsze odczucie było takie - fajnie, reklamujecie się jako importer profesjonalnego sprzętu sportowego do pole dance, zapewniacie, że jest to towar najwyższej jakości, ale w momencie gdy dostaję rurę, okazuje się nie spełniać moich podstawowych wymagań (przypominam, że gdyby nie pomoc taty w zakręceniu śruby regulacji, nie mogłabym jej nawet zamontować) to w sumie jest to moja sprawa, bo płacąc cenę regularną 800 zł nie mogę oczekiwać jakości wykonania i estetyki X-pole. Płacisz mniej, dostajesz mniej, są wady, są zalety ALE zalety przeważają wady, bo rura STOI. I się kręci. Zajeżdża mi to straszną hipokryzją i robieniem klienta w balona.

Takie było pierwsze odczucie. Drugie i trzecie też, dlatego poczekałam kilka dni z napisaniem tego co mi leży na sercu.

Z drugiej strony, stając na miejscu importera, znalazł się on w bardzo niezręcznej sytuacji. W dobie internetu i smartfonów każdy może w ciągu kilku minut pogrążyć startującą firmę, ciężko kłócić się ze zdjęciami, na których towar jaki jest - każdy widzi. Dlatego też czuję się zobowiązana pokazać Wam real photo jakie M-pole wrzucił na forum w odpowiedzi na mojego posta:


Jest to oczywiście rura chromowana, a raczej talerz podstawy i jedna z przedłużek, analogiczna do tej, która u mnie wyglądała najgorzej. Jakie są moje przypuszczenia? Chromowanie poszło po całości, łącznie z gwintami, dlatego wygląda to znacznie lepiej niż w przypadku rur tytanowych, które pokryte są warstwą tytanu tylko do pewnego momentu. Podróż statkiem na trasie Chiny-Polska, 7 tygodni w wilgoci, brak zabezpieczenia przed rdzewieniem ze strony faktycznego producenta - co swoją drogą jest karygodne - i efekt jest taki, jaki jest.

Czy przesadzam, że poczułam się tą sytuacją dotknięta? Czy wyszukuję sobie problemy i wymyślam? Kurczę, raz zabolało mnie, że po dwóch miesiącach czekania dostaję nie to, co sobie umarzyłam, drugi raz zabolała mnie odpowiedź producenta, z której wyczytałam, żem głupia kwoka, płacę JEDYNIE 800 zł i oczekuję cudów. Mogłam odżałować te pieniądze i kupić po prostu X-pole, ale po co, jeżeli rynek polski oferuje mi w tym momencie pełen wybór rurek statycznych, obrotowych, chromowanych, tytanowych, malowanych proszkowo, mosiężnych. Kiedy zamawiałam swoją rurę pomyślałam - cholera, na diabła mam kupować coś wielkiego koncernu, który sobie bez moich pieniędzy jakoś poradzi, jeżeli na własnym podwórku mam firmy, które same wychodzą do klienta, ze swoim PROFESJONALNYM sprzętem?

Czy 800 złotych to dużo czy mało za taką przygodę, niech każdy odpowie sobie sam.

Dla porównania ceny ze strony Sun Pole: http://www.polesport.pl/index.php/pl/cennik

Na zakończenie wstawiam obiecane zdjęcie łączenia, o którym zapomniałam w poprzednich notkach. Tak jak pisałam, ładnie zaokrąglone, nie tnie skóry, raz tylko wżarło mi majty.


Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. ja ostatnio słyszałam, że rury tej firmy pękają
    po kilku miesięcznym użytkowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. I've just downloaded iStripper, and now I enjoy having the hottest virtual strippers on my desktop.

    OdpowiedzUsuń