Hybrydy bardziej stacjonarne? Pierre Rene i ich lakier hybrydowy


Czy Wam też czas mija tak piekielnie szybko? Nawet się nie zorientowałam, a poprzednia notka była już tydzień temu!

O hybrydach pisałam jakiś czas temu - aby przeczytać o moich złotych uwagach i sposobach na idealny mani kliknijcie tutaj. Dzisiaj wracam z tematem, bo w sprzedaży stacjonarnej pojawiły się lakiery hybrydowe firmy Pierre Rene, którą można spotkać w drogeriach Natura i nie tylko. 


Nowa, piękna i naprawdę profesjonalna szafa firmy, kartonikowe opakowania i oddzielny stand z całą imponującą kolekcją lakierów - to wszystko od kilku tygodni jest w Naturze niedaleko mojego domu. Robi wrażenie, naprawdę. W szczególności lakiery, których design i kolorystyka cieszy oko. Niestety, w przypadku hybryd firma nie zdecydowała się na wystawienie wszystkich istniejących kolorów i w ten sposób do dyspozycji mamy numery od 01-12 (do obejrzenia na stronie producenta KLIK!). Przyznam, że właściwie żaden z nich mnie nie urzekł. Nudziaki dublowałyby się z moimi Semilac'ami, czerwienie w ogóle mnie nie obchodzą, a róże nie miały tego "czegoś". Pozostała czerń, która nieźle wygląda solo, ale jeszcze lepiej, gdy wymiesza się ją z dowolnym, "żywszym" kolorem. Zapłaciłam więc promocyjne 19,99 zł i uradowana nowym nabytkiem poleciałam do domu. 

A potem totalnie o nim zapomniałam, leżał więc czekając na swoją porę aż do dzisiejszego wieczora.

Plan był taki - maluję na czarno, sypię brokatem i wymiatam przez najbliższe dwa tygodnie estetyką paznokci.


Wszystko szło dobrze, dopóki nie położyłam drugiej warstwy. Po wyjęciu dłoni spod lampy zauważyłam, że lakier na jednym palcu spłynął na skórki. Zaklęłam, przejechałam po tym miejscu paluchem oczekując, że w najgorszym wypadku zdrapię zastygnięte tałatajstwo, jednak nie - ja po prostu je zmyłam. Lakier wciąż był mokry. Wsadziłam dłoń pod lampę jeszcze raz, oczekując, że tym razem będzie cacy. Nie było.

Solidne utwardzenie dwóch warstw zajęło mi dobre 10 minut - po minucie na jeden cykl. Mam lampę ledową Essence, która nigdy nie sprawiała mi żadnych problemów, a Semilac utwardza się w niej bez zająknięcia. Nie wiem, czy to urok tego jednego koloru, jednak wybaczcie, nie porwę się na wydanie kolejnych 20 złotych na coś, co być może będzie stać nieużywane. Cały sens robienia hybryd nagle się rozmył. W przypadku lakieru tej firmy zajmuje to zwyczajnie za dużo czasu.

A jak ogólne wrażenia z malowania? Mamy tutaj świetny pędzelek, który znałam i uwielbiałam już wcześniej. Konsystencja jest ciut za rzadka i niestety przekłada się to na pigmentację. Pierwsza warstwa dała efekt właściwie półtransparentny. Końcówki paznokci uparcie przebijały na biało, nawet gdy pomalowałam je trzeci raz. 



Niestety, za tę cenę, zaledwie kilka złotych niższą niż Semilac, nie polecam nikomu. Nawet jeżeli w waszej lampie niespodzianek nie będzie i wszystko pięknie się utwardzi to moim zdaniem lepiej jest wydać ciut więcej na produkt prima sort, z którego będziecie zadowolone w 100%.


Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

22 komentarze:

  1. Jak podkłady mają super, tak te lakiery kompletnie im nie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, podkłady są bardzo udane, cienie całkiem-całkiem, konturówki wciąż na pierwszym miejscu, klasyczne lakiery kiedys uwielbiałam. Mam też brązer i róż z których regularnie korzystam i jestem zadowolona. A tu bublątko.

      Usuń
  2. I właśnie dlatego jestem wierna lakierom semilac i już nie eksperymentuję z innymi producentami. Po co zmieniać coś, co jest dobre? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mnie nie pocieszyłś, bo przedwczoraj kupiłam z tej serii poękny, mega intensywny, fiolet i czeka aż Semilac na paznokciach dokona żywota...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wiele kolorów tej firmy ponieważ semilac mnie mega uczulil po ponad roku używania :( i u mnie czarny lakier również nie chce się utwardzic ! Z kolorem czerwonym kremowym ciemnym fioletem nie mam żadnych problemów....Ale kasa stracona ma czerń :/

      Usuń
  4. Bez nerwów, zawsze jest opcja, że to czerń taka bublowata. Ale fakt, na nic innego niż Semilac się nie porwę już.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez nerwów, zawsze jest opcja, że to czerń taka bublowata. Ale fakt, na nic innego niż Semilac się nie porwę już.

    OdpowiedzUsuń
  6. z tego co słyszałam, czarny kolor hybrydy wymaga specjalnej troski we wszystkich firmach :) Trzeba kłaść cieniutkie warstwy i utwardzać dłużej niż inne kolory. Być może i tak jest w tym przypadku, ale sama wolałabym dołożyć dychę i mieć semilaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To dziwne, mam od nich już dwa kolory i z żadnym nie mam problemu. Utwardzają się w ciągu 60s...

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama bałabym sobie robić hybrydę, niestety malowanie paznokci nigdy nie wychodzi mi tak jakbym tego chciała:D a pierre rene i tak nie lubię, więc i tak bym nie sięgnęła po ich lakiery :

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniało mi się, że miałam dać znać, jak się sprawuje ciemny róż (różofiolet w zasadzie) z Pierre Rene. Póki co , mam go na paznokciach 8 dni i trzyma się nienagannie. Nanosił się tak samo, jak lakiery z Semilaca. Utwardzał też tak samo - 30 sekund pod moją lampą. Tak więc myślę, że Twoje problemy wynikały z koloru. Nawet na czarnym Semilacu jest napisane, że trzeba go utwardzać dużo dłużej, a ledowa lampa wcale sobie z tym nie poradzi. Może o to chodziło. Bo, jak mówię, z moim różem najmniejszych problemów nie ma. Na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja natomiast jako łasuch na promocje kupiłam od razu 2lakiery, chciałam tez oczywiście od razu przetestować oba,pomalowalam paznokcie i do lampy iii co? I nic, próbowałam na 3 razy po 2 minuty i efektu wciąż nie bylo, myślałam, ze to może wina lampy, ale jak widac to chyba jednak z lakierami cos jest nie tak :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam czarny z tej firmy i w lampkę UV bez problemu utwardzil się w dwie minutki. A wszystkie kolory jakie mam z tej firmy trzymają mi się ok 3 tygodni

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam dwa lakiery z tej firmy 04 i 10. Szczerze 04 rozlal mi się sam na skórki a 10 bez zarzutu zupełnie inaczej się nakłada i w lampie LED super utwardza:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez mam ta LED od essence i uwielbiam ja. No to już wiem czemu siostra stwierdziła, że żadna hybryda mi się kolorystycznie nie spodoba. Szkoda, że tak obcięli sprzedaż stacjonarną bo kolorówkę mają super.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ro bardzo dziwne, może to daktycznie tylko jefen kolor. Od pół roku znajona z pracy jak i na ninna od 4 mcy korzystają z kolorów z tej firmy i na prawdę nanicure robią perfect, jeszcze nie zdażyło się aby ktoras narzekała na jakist kolor. Sama od pewnego czasu je kupuje ale tylko w promocji i również jestem zadowolona.
    Oczywiście nie jestem tu po to aby kogoś przekonać do tej firmy, po prostu dla mnie są ok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ro bardzo dziwne, może to daktycznie tylko jefen kolor. Od pół roku znajona z pracy jak i na ninna od 4 mcy korzystają z kolorów z tej firmy i na prawdę nanicure robią perfect, jeszcze nie zdażyło się aby ktoras narzekała na jakist kolor. Sama od pewnego czasu je kupuje ale tylko w promocji i również jestem zadowolona.
    Oczywiście nie jestem tu po to aby kogoś przekonać do tej firmy, po prostu dla mnie są ok :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ro bardzo dziwne, może to daktycznie tylko jefen kolor. Od pół roku znajona z pracy jak i na ninna od 4 mcy korzystają z kolorów z tej firmy i na prawdę nanicure robią perfect, jeszcze nie zdażyło się aby ktoras narzekała na jakist kolor. Sama od pewnego czasu je kupuje ale tylko w promocji i również jestem zadowolona.
    Oczywiście nie jestem tu po to aby kogoś przekonać do tej firmy, po prostu dla mnie są ok :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie to niestety Semilac jest badziewem , gdyż dostalam od niego masakrycznego uczulenia. Kupiłam ostatnio w promocji Pierre Rene nr 06 i utwardził się bez problemu, z trwałością tez jest ok. Tylko ta gama kolorystyczna trochę taka nijaka, trudno było wybrać coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam 3 kolory z pierre rene ciemny róż, szary i fiolet i z każdego z nich jestem zadowolona. Mogłabym położyć jedną warstwę i krycie jest wystarczające. Wysycha w zwykłej lampie uv bez problemu w 2 minuty. Do tego u mnie mają lepszą trwałość niż semilac. Musiałaś trafić na jakiś feralny lakier akurat

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio przeszłam na lakiery Pierre Rene. Mam czarny, biały, fuksja i Tiffany blue. Każdy kryje bardzo dobrze i nie mam żadnego problemu z ich utwardzeniem. Zawsze wystarczy standardowe 120s na lampie 36W. Trzymają się spokojnie dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. O nie, a ja go ostatnio kupiłam :oo Mam nadzieję, że od czasu Twojej recenzji coś zmienili w swoich lakierach. Ja mam oprócz tego fiolet i czerwień - może nie są one najlepszej jakości, bo krycie nie jest jakieś genialne i ten fiolet mocno spływa na końcówki paznokci, ale biorąc pod uwagę naprawdę sporą pojemność i dość niską cenę (promocyjną), da się przeżyć. Mam nadzieję, że również tę czerń przeżyję.

    OdpowiedzUsuń