Dla odmiany postanowiłam wziąć pod ostrzał szminkę, o której ostatnio jest głośno. Która z nas nie lubi pomadek? Zaskakująco dużo! Wcale się nie dziwię, wysuszają usta, warzą się, wychodzą poza kontur, zostają na zębach, bledną z czasem... Aby na pewno? Część z nich tak, chociaż jako maniaczka szminek - nie wiem ile ich mam, ale dawno przebiłam 50 - wiem, że znaleźć dobrą szminkę nie jest łatwo, ale nie jest to też niewykonalne. Taka jest najlepszą przyjaciółką kobiety. Żaden błyszczyk nie podkreśli tak naszej kobiecości ani nie utrzyma się tak długo, dlatego zachęcam wszystkie panie do poszukiwań. Dzięki Bogu już nie musimy wydawać majątku, świetnej jakości produkty można kupić już za... 10 zł.


Późno bo późno, ale w terminie - kończę wywód na temat kosmetyków z serii Terapii Korygującej. Na deser zostawiłam sobie mój ulubiony produkt, który mocno zamieszał - to właśnie on wyciągnął wszystkie zanieczyszczenia z mojej twarzy, również te podskórne grudy, które siedziały bezpiecznie pozamykane od wielu miesięcy.




Nadeszła pora na jednego z moich faworytów - tonik korygujący, który pomaga mi doprowadzić skórę do ładu przez ostatnich kilka dni. Niezwykle udany produkt, który przypomniał jak ważne jest tonizowanie twarzy po demakijażu i rano, po umyciu - zapewnia uczucie świeżości, napina i rozświetla bez uczucia ściągnięcia czy pieczenia. Perfekcyjnie nadaje się pod serum i krem nawilżający, nawet dla cer wrażliwych, ale przede wszystkim całą sobą polecam go wszystkim wam, chcącym przyśpieszyć gojenie wyprysków i zapobiec powstaniu trwałych przebarwień potrądzikowych. Pamiętajcie jednak,  że kwasy to kwasy - koniecznie zastosujcie stabilne filtry, nawet, jeżeli wydaje się, że słońca nie ma - owszem, jest i cera po kwasach bardzo lubi się przebarwić przez promieniowanie UV. Jeżeli masz problem z przetłuszczaniem strefy T i rozszerzonymi porami lub wągrami, również ten tonik powinien pomóc. Jego składniki będą normalizować produkcję serum, a kwasy pomagają zwęzić pory i wymyć nieczystości. Ma zapach charakterystyczny dla tej serii, lekko kwaśny, nienachalny i ledwo wyczuwalny. Za cenę około 10 złotych dostajemy 200 ml produktu zamkniętego w estetycznej butelce z wygodnym, szczelnym zamknięciem.

Tak jak obiecałam, dzisiaj kolejny produkt - tym razem padło na Maskę Korygującą w hydroplastycznym płacie 3D, a jutro kolej na Tonik Korygujący. Tonik testuję czwarty dzień i obiecuję, że nie zamienię go na nic innego. Jest to zupełna zmiana w mojej pielęgnacji - do tej pory unikałam kupnych toników, ponieważ nigdy nie spełniały moich oczekiwań i zdecydowanie stawiałam na hydrolaty.

Firma Bielenda jest kolejną Polską spółką, która od jakiegoś czasu rośnie w moich oczach . W drogeriach Natura odbywa się wciąż promocja produktów należących do nowej linii Skin Clinic Professional, których skład nie pojawił się chyba jeszcze w internecie, a które absolutnie urzekły mnie od pierwszego użycia. Przyznam, że drogi moje i Bielendy do tej pory jakoś się rozchodziły - aż przyszedł moment, kiedy w ręce wpadł mi krem do cery trądzikowej Bielenda Pharm na noc. Pamiętam, że pomyślałam sobie wtedy - takich rzeczy w tej cenie jeszcze nie widziałam. Skład aż krzyczał, że to będzie dobry zakup - i był. Od tamtej pory, tak jak sobie obiecałam, bacznie obserwuję w jakim kierunku podąża polityka firmy i po tym co chcę Wam dziś przedstawić, przybijam Bielendzie wirtualną piątkę.

Następny wpisNowsze posty Poprzedni wpisStarsze posty Strona główna