Miał być koniec tematu, ale jak powiedziało się A, trzeba powiedzieć B - firma M-poleDance wystosowała wczoraj na forum oficjalne oświadczenie, w którym ustosunkowała się do zaistniałej sytuacji i całego tego zamieszania. Ponieważ mój ostatni wpis zawierał cytat pochodzący z forum w którym M-pole pisze o wadach estetycznych, czuję się w obowiązku poinformować Was, że obecnie sprawa zaczyna wyglądać nieco inaczej, a stanowisko firmy uległo zmianie, wklejam zatem oryginalny tekst:

"1. Dlaczego rury M-pole są tańsze niż u konkurencji? 

Porzucam na bok temat rury, obiecałam wpis o drugim poledanceowym zakupie ostatnich tygodni, a więc teraz MATERAC.

Strona producenta: materace-sportowe.pl
Pierwsze wrażenie odnośnie oferty - pozytywne zaskoczenie co do wyboru kolorów, kształtów i ROZMIARÓW. Kochane, zaczynamy od najmniejszego materaca, który ma 100 cm średnicy i 5 cm grubości, kończymy na 160 cm średnicy (!) i 15 cm grubości. Zamówiłam dla siebie 120/10 cm i jak na moje domowe potrzeby jest w zupełności wystarczający. Całość, wraz z przesyłką kosztowała 377 zł.

 Pierwsze wrażenie po otrzymaniu i rozpakowaniu - SŁODKI JEZUSIE, WOW. Perfekcyjne wykonanie, ciężki, zbity, lekko uginający się pod ciężarem (ważę 56 kg). Wiecie jak to jest kiedy trzymacie w rękach jakąś rzecz i wiecie, po prostu wiecie, że była warta każdych pieniędzy? Że to jest coś, co przez lata nie zawiedzie? Ja tak miałam kiedy wzięłam do ręki ten materac. Ćwiczyłam do tej pory na różnych materacach, u mnie w szkole są kwadratowe, nieco cieńsze, miałam okazję też wypróbować okrągły w szkole koleżanki -  no po prostu nie ma porównania. Ufam mu w 100%, czuję się pewnie wykonując każdy invert, nie wiem z jakiej wysokości musiałabym spaść żeby zrobić sobie na nim krzywdę. Wprawdzie z założeniem trzeba trochę się nagimnastykować, bo materac jest bardzo, bardzo ubity, ale przecież o to chodzi. Materac ma nas chronić, nie będzie chronić jeżeli gnie się jak rozgotowany makaron. Pachnęłam kilka fotek, żeby pokazać choć trochę jakość wykonania, ale jednak zdjęcia nie oddają całokształtu.
Jestem zakochana.

Większość osób wchodzących tutaj ostatnimi czasy pochodzi z forum poledanceowesprawy, gdzie w wątku dotyczącym M-pole (który zresztą sama założyłam przed złożeniem zamówienia) wywiązała się dosyć dynamiczna dyskusja na temat jakości rur. Okazało się, że nie tylko ja dostałam towar ze śladami rdzy, problemem z gwintem od regulacji rozporu itd. Do tej pory M-poleDance dosyć aktywnie reklamowało się na forum, dlatego dziwił brak jakiegokolwiek odzewu w tej sprawie, w końcu nie ma lepszej reklamy niż marketing szeptany, a w tym wypadku reklamą ciężko było to nazwać. Po kilku dniach firma zabrała głos, dlatego postanowiłam wkleić tutaj ich odpowiedź, z racji tego, że jednak w dużej części odnosili się do tego, co pojawiło się w poprzednich postach:

"Witam, jestem importerem M-pole 
Zacznę od tego że nigdy nie ukrywaliśmy że te rurki są importowane z CHIN, od producenta. Dlatego jesteśmy w stanie zaoferować ceny niższe. Nie każdą z was stać na wydatek 1200-1600 złotych za rurkę x-pole. Rury M-pole kosztują 600-800 zł. 
Jeżeli chodzi o WADY rur: 
1. Niestaranne wykończenie gum 
2. Zacinające sie podstawy (staramy się wszystkie sprawdzić przed wysyłką ale jak przy każdej masowej produkcji można trafić sie niedoróbek. Nie robimy problemów z wymianą podstaw na nasz koszt). Dodatkowo wszystkim osoby którym nie zdążyliśmy wymienić śrubek w dolnej podstawie doślemy te srubki w następnym tygodniu. Jeżeli posiadacie czarne śrubki to znaczy ze sa wymienione. 
3 Zardzewiałe gwinty które skrzypią przy skręcaniu i ciężko jest je później odkręcić. Może wam się wydawać ze rurki leżały długo w magazynie, ale podczas 7 tygodniowej podróży statkiem z Chin stal wchodzi w reakcje z sola morska przez co następuje korozja. 
Żeby rozkręcić przedłużki które długo były połączone ze sobą trzeba by było użyć specjalnego sprzętu aby nie zarysować powierzchni. Jeżeli ktoś rurę często skalda nie będzie miął problemu z jej rozkręceniem. 
Wszystkie wymienione wady, sa wadami ESTETYCZNYMI, nie wpływają na komfort ćwiczeń, 
a teraz ZALETY: 
1. Bardzo dobrze zakończone łączenia rur-nie powodują skaleczeń 
2. Dobra przyczepność, pokrycie chromem posiada lepsza przyczepność niz stal nierdzewna polerowana. 
3. Rura posiada duża podstawę górną i dolną przez co bardzo stabilnie trzyma sie na suficie i nie trzeba mocować na stałe. A co do silikonu? Czy jest napisane ze on ma być na stałe zamontowany na rurze, czy po prostu jest NALOŻONY, może zasugerowałyście się tym że w X-pole jest na stałe? Jeżeli chodzi o użytkowanie nie ma to najmniejszego znaczenia. 
3. Możliwość szybkiej zmiany z funkcji statycznej na obrotową, a także bardzo ładnie pracujące łożyska. 
4. Cena regularna: 650-790 zł (często dodatkowo duże rabaty), dla porównania rury występujące na runku pokryte powierzchnią CHROMU od 1200 zł w górę 
PODSUMOWUJĄC rury M-pole 
Estetyka wykonania nie dorównuje rurom x-pole, ale komfort ćwiczeń, stabilnosc, przyczepność, spin jest wart ceny 650 zł."

Przyszedł dziś dzień składania rury, dzień na który od dwóch miesięcy nie mogłam się doczekać no i niestety, było tak jak sądziłam po wczoraj, że będzie, a nawet gorzej. Bez owijania w bawełnę - wszystko zaczęło się od czyszczenia gwintów zewnętrznych i wewnętrznych drucianą szczotką w celu usunięcia rdzy, potem zabezpieczyłam je smarem żeby dalej nie korodowały i nie było opcji zapieczenia. A więc czyściłam, czyściłam, a efekt mojego czyszczenia wyglądał mniej więcej tak:






Dłuuugo czekałam z napisaniem kolejnego posta, trochę wciągnęła mnie sesja, trochę gorący okres przedsesyjny, ale czas zebrać się w sobie i zająć tym co zaplanowałam. A co zaplanowałam? 30 kwietnia zamówiłam swoją pierwszą rurę do pole dancingu, trochę pod wpływem chwili i okazji cenowej, która wydawała się naprawdę kusząca. Był to bowiem ostatni dzień przedsprzedaży w ofercie firmy M-poleDance, kiedy to możliwe było zamówienie goldów (powlekanych tytanem) w cenie 790 zł z upustem 6%.

Strona firmy: http://www.m-poledance.pl/
Warto zauważyć, że goldy (teoretycznie) występują w cenie regularnej 1450 zł, obecnie wciąż jest na nie promocja na 790 zł. Nie wiem jak długo ta promocja ma się utrzymać i czy nie jest to zwyczajny chwyt reklamowy mający dać nam złudne wrażenie, że zyskujemy 660 zł na tym zakupie. Dlaczego tak sądzę? Już tłumaczę.

Na przesyłkę czekałam dwa miesiące, czas dostawy przesunął się najpierw miesiąc (od 23 maja do 23 czerwca), później dostałam na maila informację, że rury wysyłane będą 27 czerwca (kolejny tydzeń). Jako plus na konto firmy zdecydowanie zaliczam fakt, że ze względu na niedogodności zaproponowano mi kolejny rabat, łącznie więc zakup kosztował 11% mniej początkowo. Paczka została dostarczona przez kuriera dzisiaj przed południem, rura nie została jeszcze skręcona i zamontowana, ale chcę zamieścić zdjęcia tego jak się prezentuje i pierwszego wrażenia, jutro zdam relację jak wyglądał montaż i pierwsze użytkowanie.

Przede wszystkim - estetyka wykonania na 2. Przyzwyczaiłam się do rur X-pole, gdzie wszystko jest na tip-top, a w tym wypadku przywitała mnie zsunięta silikonowa gumka na talerzu górnym, musiałam ją sama nasunąć tak, żeby jakoś się trzymała. Talerz dolny - upaprany tym samym silikonem, jakieś gluty trudne do zdarcia - jestem estetką, będę z tym walczyć, ale nie bardzo wiem jak i czym żeby rury nie zniszczyć.



Następny wpisNowsze posty Poprzedni wpisStarsze posty Strona główna