10 miesięcy przerwy iii?

Mnóstwo czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, sporo w tym czasie się wydarzyło, przede wszystkim małymi kroczkami dochodzę do świętego spokoju ze swoją skórą! Bez retinoidów, bez agresywnego, farmakologicznego leczenia, bez cudowania - trzymanie diety (oczywiście kilka razy się wykopyrtnęłam i to widać, ale jesteśmy tylko ludźmi), gotowanie dla siebie od podstaw i zmiana trybu życia na tak zwany zdrowy.






Dla porównania w wakacje było między innymi tak:


Poza dietą, która w moim wypadku jest konieczna, pielęgnacja - nawilżanie, złuszczanie, olejowanie, które wypadałoby chyba opisać w następnej notce i zacząć nareszcie na serio prowadzić tego bloga.
Następny wpisNowszy post Poprzedni wpisStarszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Szukałam informacji na temat kosmetyków Bielendy Skin Clinic Professional i trafiłam na twojego bloga :) Strasznie się napaliłam na Bielendę, ma produkty z fajnymi składami i tanie! A jeśli chodzi o bloga to będę zaglądać, jesteś bardzo ładna i dobrze że znalazłaś kosmetyk, który ci pomaga :)) Pozdrawiam, Marika

    OdpowiedzUsuń